dom
Wikimedia Commons/Krystian Kuchta (CC0 Domena publiczna) (zdjęcie poglądowe)
Marta Idzikowska - 16 Lutego 2021

Mężczyzna zawisł na furtce swojego domu

Nietypowa interwencja miała miejsce we Włodawie. Policja została wezwana na jedną z posesji w centrum miasta, z której dochodziły głośne krzyki. Okazało się, że hałas robił mężczyzna, który... zawisł na furtce do swojego domu.

Policjanci w trakcie surowej zimy mają ręce pełne roboty. Silne opady śniegu potrafią doprowadzić do licznych, często bardzo niebezpiecznych wypadków. Są także wzywani do osób, którym grozi zamarznięcie, głównie bezdomnych.

Jednak interwencja, która miała miejsce w nocy, między 15 a 16 lutym, wprawiła ich w niezłe osłupienie.

Mężczyzna zawisł na furtce - policjanci interweniowali

W nocy z poniedziałek na wtorek funkcjonariusze odebrali zgłoszenie od zaniepokojonej kobiety, która skarżyła się na głośne krzyki i wołanie o pomoc w okolicy centrum.

Po przybyciu na miejsce policjanci stwierdzili, że przyczyną hałasu jest mężczyzna, który... zawisł na furtce do swojego domu.

Dzicy lokatorzy zajęli jej dom i przestali płacić. Kobieta nie może nic zrobićDzicy lokatorzy zajęli jej dom i przestali płacić. Kobieta nie może nic zrobićCzytaj dalej

28-latek był pod znacznym wpływem alkoholu. Jak udało się ustalić funkcjonariuszom, mieszkaniec Włodawy po suto zakrapianym wieczorze chciał dostać się do domu - tutaj jednak pojawił się problem.

Zamarznięta furtka powodem nietypowego wypadku

Jak się okazało, mężczyzna, wracając do domu, próbował jak zawsze dostać się do niego przez furtkę. Jednak ze względu na niskie temperatury przejście całkowicie zamarzło, co uniemożliwiło jego otwarcie.

Nietrzeźwy 28-latek postanowił więc dostać się na posesję górą i przejść przez furtkę. Prawdopodobnie wtedy też zaczepił się ubraniem o fragment bramki i nie mógł zejść, zaczął więc wzywać pomocy.

Policjanci pomogli przestraszonemu mężczyźnie wydostać się z pułapki i odprowadzili go do domu. Jak poinformowali, mieszkaniec nie był ranny i nie potrzebował pomocy medycznej.

Bohater niecodziennej sytuacji miał dużo szczęścia - przy panujących mrozach mogło dojść do tragedii! Po alkoholu naczynia krwionośne rozszerzają się, co sprawia, że jest nam ciepło. To jednak tylko iluzja, bo tak naprawdę ta substancja powoduje wychłodzenie organizmu, co stanowi duże niebezpieczeństwo przy minusowych temperaturach.

Źródło: lubelska.policja.gov.pl

Artykuły polecane przez redakcję Domek i Ogródek:

Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj domekiogrodek.pl na:Obserwuj nas na Google News Google News