Mieszkanie pod młotek
pixnio.com/CC0 Domena Publiczna/autor nieznany
Weronika Dadok - 8 Stycznia 2021

Zadłużone mieszkanie pod młotek, nowy pomysł rządu

Ministerstwo Rozwoju chce zaproponować nowelizację ustawy o własności lokali. Ma być uchwalona w bieżącym roku. Rząd oznajmia - dosć utrzymywania dłużników przez resztę mieszkańców wspólnot. Ich zadłużony lokal ma iść pod młotek.

Pandemia ekonomicznie rozsypała budżet wielu osób. Mimo tej ciężkiej sytuacji rząd przygotowuje przepisy, które umożliwią wspólnotom mieszkaniowym pozbycie się dłużników zwlekających z opłatami za mieszkanie. W praktyce to członkowie wspólnoty w tym momencie ponoszą koszta.

W związku z powyższym coraz więcej osób popada w długi i nie wywiązuje się z obowiązku uiszczania odpowiednich opłat.

Mieszkanie pod młotek - przykłady w Bydgoszczy

W momencie, gdy ktoś nie wnosi opłat za mieszkanie i media przez wiele miesięcy, i muszą utrzymywać go sąsiedzi - powinien stracić swój lokal. To jest założenie przygotowywanej w rządzie reformy.

Jak powiedziała Magdalena Marszałek - to nic nowego. W ostatnich latach w Bydgoszczy zaobserwowano takie dwa przypadki. Musiało się to skończyć wyrokiem prawomocnym w sądzie.

Jak stworzyć ogród łatwy do uprawy? Są na to sposoby, piękna działka bez wysiłkuJak stworzyć ogród łatwy do uprawy? Są na to sposoby, piękna działka bez wysiłkuCzytaj dalej

Obecnie mimo zadłużeń, osoby, które nie regulują płatności, mogą wciąż mieszkać w swoich czterech kątach. Najważniejszym założeniem nowelizacji ustawy jest, aby temu zapobiec. W momencie zadłużenia lokal przepada, czyli w praktyce idzie na licytację.

Eksperci są zdania, że taki ruch jest potrzebny, ponieważ obecnie zadłużenie nie oznacza żadnych konsekwencji, a mieszkańcy żyją na koszt wspólnoty.

Licytacja domu pod młotek

Artykuł 16 ustawy o własności lokali zezwala wspólnocie mieszkaniowej dokonać sprzedaży lokalu w drodze licytacji. Warunkiem jest „długotrwałe" zaleganie z zapłatą należnych opłat. Sęk w tym, że nie określono dokładnie, ile ma to wynosić. Nowe przepisy mają to jednak uregulować.

Zaległość umożliwiająca licytację ma wynosić równowartość opłat co najmniej za dziewięć miesięcy. Decyzja ta ostatecznie ma jednak należeć do sądu.

Środki pozyskane z licytacji mają trafić do kasy wspólnoty.

Źródło: expressbydgoski.pl

Artykuły polecane przez redakcję Domek i Ogródek:

Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj domekiogrodek.pl na:Obserwuj nas na Google News Google News