Zwierzęta zagryzły sarnę w ogrodzie
pixabay.com/(CC0 Domena publiczna)/summa
Weronika Dadok - 9 Marca 2021

Dzikie zwierzęta rozszarpały sarnę na prywatnej posesji

Jeden z mieszkańców Boguchwały był świadkiem niecodziennego wydarzenia, które miało miejsce na jego podwórku. Na posesję przedostała się spłoszona sarna, a następnie dwa cienie przypominające wilki bądź psy błyskawicznie ją zagryzły. Ciało sarny wciąż leży na terenie ogrodu, niestety właściciel nie ma co liczyć na pomoc.

Dzikie zwierzęta zagryzły na podwórku jednego z mieszkańców Boguchwały sarnę. Zwłok niestety posiadacz ziemi, musi pozbyć się sam. Wynika to z ustawy.

W przypadku, gdy taka sytuacja ma miejsce, a ciało poszkodowanego dzikiego zwierzęcia znalazło się na prywatnej posesji, nie ma co liczyć na pomoc urzędników i służb porządkowych.

Właściciel musi pozbyć się zwłok samodzielnie, w ten sposób mamy skonstruowane prawo.

Dzikie bestie zagryzły sarnę w ogrodzie mężczyzny

- Moja działka leży przy ruchliwej trasie DK9. W ubiegły piątek, w godzinach popołudniowych, jakieś dwie dzikie bestie zagryzły na mojej posesji sarnę. Biedne zwierzę uciekając przed zagrożeniem, zdołało otworzyć (zadrutowaną) stalową bramę; niestety zostało natychmiast zagryzione przez dwa czarne cienie wielkości wilka/psa - powiedział poszkodowany

Zakażą palenia w domach węglem i drewnem w Warszawie?Zakażą palenia w domach węglem i drewnem w Warszawie?Czytaj dalej
Ile osób możesz przyjąć w domu na Wielkanoc?Ile osób możesz przyjąć w domu na Wielkanoc?Czytaj dalej

Mieszkaniec Boguchwały zapewnia, że sytuacja została zgłoszona na policję oraz straż miejską, gdzie otrzymał odpowiedź, iż rejony będą patrolowane częściej.

Największym problemem są zwłoki zwierzęcia w ogrodzie poszkodowanego

Jak się okazało, zaraz po traumie właściciela posesji, najgorsza jest sprawa związana z usunięciem zwłok sarny.

Dzikie zwierzęta są własnością skarbu państwa. Nie można na nie bezprawnie polować, ani przywłaszczyć. Nie mamy możliwości także ich pochówku w ogrodzie. Może to grozić mandatem nawet do tysiąca złotych. Taka informacja dodatkowo nie pokrzepia właściciela działki w obecnej sytuacji.

Rozkład ciała sarny wciąż postępuje, co sprawia, że sytuacja staje się bardziej napięta. W nocy zakradają się również inne dzikie zwierzęta i rozszarpują zwłoki, rozrzucając je po podwórku.

Poszkodowany będzie musiał zainwestować najprawdopodobniej około 300 złotych celem wywozu ciała. Ustawa bowiem wskazuje, że to posiadacz określonej działki jest zobowiązany do utrzymania jej w należytym stanie higieniczno-sanitarnym. Punkt 3 odnosi się także bezpośrednio do samodzielnego usuwania padłych zwierząt z nieruchomości.

Niestety nie ma możliwości, aby wyjść poza ramy prawne i zlikwidować szczątki zwierzęcia. Wobec tego koszmar właściciela posesji będzie trwać, aż do momentu, w którym sam nie zdecyduje się go zakończyć.

Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj domekiogrodek.pl na:Obserwuj nas na Google News Google News