Blok
flickr.com/WrS.tm.pl(CC0 Domena publiczna)
Marta Idzikowska - 23 Lutego 2021

Zima spowodowała wzrost rachunków za ogrzewanie

Nagły atak zimy zaskoczył wielu z nas - takich mrozów nie było w Polsce już do wielu lat! Niestety ma to negatywny wpływ na nasz domowy budżet. Portal biznes.interia.pl podaje, że zimno spowodowało wzrost rachunków za ogrzewanie nawet o 10-30 procent.

W tym roku zima okazała się być znacznie bardziej mroźna niż w latach poprzednich. Co prawda wrzesień i październik, czyli początek sezonu grzewczego były stosunkowo ciepłe, ale już na przykład w styczniu i lutym musieliśmy maksymalnie rozkręcić kaloryfery.

Takie uderzenia zimna, jak możemy się domyślić, nie są obojętne dla naszego portfela. Jak odbije się na nas zwiększone zapotrzebowanie na ciepło?

Jak tej zimy kształtuje się zapotrzebowanie na ciepło? Wzrosty są znaczne

Jak donosi portal biznes.interia.pl, według szacunków HRE Investments do końca lutego czeka nas aż 17-procentowy wzrost zapotrzebowania na ciepło (w porównaniu do roku poprzedniego).

Jak szacuje się takie zapotrzebowanie? Podstawową miarą są oczywiście temperatury, które panują na zewnątrz. Jak tłumaczy mgr inż. Józef Dopke na łamach ogrzewnictwo.pl, zużycie gazu do ocieplenia domu liczy się w sposób liniowy i zależny od „stopniodni”. Dostarczają one informacji o tym, o ile stopni średnia dzienna temperatura jest niższa od optymalnej, czyli takiej, przy której nie trzeba włączać kaloryferów.

Maryla Rodowicz morsuje w ogrodzieMaryla Rodowicz morsuje w ogrodzieCzytaj dalej

Według przyjętej metodologii Eurostatu istotne są temperatury 15 i 18 stopni Celsjusza. Obliczając „stopniodni” bierze się pod uwagę dni, w których było chłodniej niż 15 stopni. Liczy się wtedy, o ile mniej stopni jest na zewnątrz (odejmując tę wartość od temperatury 18 stopni Celsjusza).

Można więc wyliczyć, że od września do końca lutego, liczba „stopniodni” wyniesie w stolicy mniej więcej 2310. Dla porównania, w poprzednim roku było to 1970.

Nie tylko temperatury mają wpływ na wzrost rachunków za ogrzewanie

Należy przypomnieć, że przyczyną zwiększenia rachunków są także zmiany cen za opał czy energię elektryczną. Jeśli ogrzewasz dom za pomocą prądu, musisz wiedzieć, że zdrożał on o 11,7 procent (dane GUS).

Jeśli więc weźmiemy pod uwagę, że zapotrzebowanie na ciepło jest wyższe o 17 procent, a ceny za energię wzrosły o prawie 12 proc., to nasz rachunek może zwiększyć się o 1/3!

W najgorszej sytuacji są osoby, których domy mają gorszą charakterystykę energetyczną i ogrzewają go za pomocą zwykłego elektrycznego pieca. W takim przeciętnie ocieplonym budynku z lat 90. możemy zapłacić nawet 2-3 tysiące złotych więcej niż w poprzednim roku.

Źródło: biznes.interia.pl

Artykuły polecane przez redakcję Domek i Ogródek:

Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj domekiogrodek.pl na:Obserwuj nas na Google News Google News