posadzka
polsatnews.pl
Marta Idzikowska - 7 Marca 2021

Szczury zalęgły się pod posadzką w domu rodziny

Jedna z rodzin mieszkających w Jaczowie przeżywa w swoim domu prawdziwy koszmar. Wszystko przez gniazda szczurów, które zalęgły się pod ich posadzką i wciąż się rozmnażają. Odpowiedzialna za wszystko jest kanalizacja, która dawno nie przechodziła odszczurzania. Jak zareagowała gmina, którą właścicielka domu poprosiła o pomoc?

O bulwersującej sprawie poinformowała stacja Polsat News. Rodzina ma gigantyczny problem ze szczurami już od 2019, kiedy to pani Małgorzata po raz pierwszy zauważyła zwierzę, które wyszło spod posadzki.

Mieszkańcy domu zrobili generalny remont, mając nadzieje, że kłopot całkowicie zniknął, jednak od trzech tygodni znowu zmagają się z gigantyczną plagą tych gryzoni.

Szczury zamieszkały pod posadzką. Mieszkańcy nie są w stanie poradzić sobie z problemem

Okazało się, że szkodniki wykopały pod podłogą ogromne jamy i nory. Jak mówią mieszkańcy domu, codziennie łapią zwierzęta w klatki, trują je, jednak nic nie przynosi skutku - szczury dalej się mnożą.

Opanowały już przestrzeń pod salonem i paroma innymi pomieszczeniami. Teraz pani Małgorzata wraz z rodziną muszą z nimi żyć, co jest dla nich prawdziwym koszmarem, ponieważ nie mogą zaznać spokoju we własnym domu.

Dzicy lokatorzy zajęli jej dom i przestali płacić. Kobieta nie może nic zrobićDzicy lokatorzy zajęli jej dom i przestali płacić. Kobieta nie może nic zrobićCzytaj dalej

Szczury zamieszkały pod posadzką. Mieszkańcy zwrócili się o pomoc do gminy

Rodzina zwróciła się o pomoc do urzędników, którzy na początku byli zainteresowani problemem i chcieli zapoznać się ze szczegółami. Przyjechał wójt i sekretarz, obejrzeli dom i zadeklarowali pomoc w pozbyciu się szkodników.

Jak się okazuje, kwestia szczurów jest odpowiedzialnością gminy, ponieważ to właśnie do nich należy kanalizacja, która od 2 lat nie przechodziła deratyzacji. Na ten moment okazało się, że pomimo początkowej chęci pomocy, urzędnicy wycofali się z obietnicy.

gniazdo

Zdjęcie pochodzi z portalu polsatnews.pl, gdzie możecie zobaczyć całe nagranie pokazujące problem ze szczurami w domu.

- Powiedzieli, że jeśli nie będzie na naszej posesji studzienki rewizyjnej z klapką antyszczurową, nikt się tego nie podejmie - powiedziała Polsat News pani Małogorzata. Gmina stwierdziła, że ponieważ jest to prywatna posesja, mieszkańcy muszą poradzić sobie sami.

Mieszkańcy próbują deratyzować na własną rękę. Codzienne starania nie przynoszą rezultatów

Rodzina na własną rękę wykonała wykopy pod posadzką, aby ocenić i zlokalizować szkodniki. Zwykłe pułapki nie załatwiają sprawy, dlatego mieszkańcy muszą podejmować radykalne kroki.

gniazdo

Zdjęcie pochodzi z portalu polsatnews.pl, gdzie możecie zobaczyć całe nagranie pokazujące problem ze szczurami w domu.

- Na dzień dzisiejszy przez 3 tygodnie na 45 metrach kwadratowych złapaliśmy 9 szczurów. Łapaliśmy na trutki i łapki, niestety to nie daje efektu. Musimy zatruć całość gazem. Trzeba wtedy opuścić dom na 7 dni. Gaz trzeba dać pod posadzkę, całość skuć. Nie wiadomo, ile tak naprawdę jest rodzin, a nowe mioty pojawiają się co 21 dni - powiedziała załamana kobieta.

gniazdo

Zdjęcie pochodzi z portalu polsatnews.pl, gdzie możecie zobaczyć całe nagranie pokazujące problem ze szczurami w domu.

Źródło: polsatnews.pl

Zdjęcie tytułowe i zdjęcia w artykule pochodzą z portalu polsatnews.pl, gdzie możecie zobaczyć całe nagranie pokazujące problem ze szczurami w domu.

Artykuły polecane przez redakcję Domek i Ogródek:

Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj domekiogrodek.pl na:Obserwuj nas na Google News Google News