To nie pyłki z drzew. Nad Europą unosi się radioaktywny pył. Czy grozi nam niebezpieczeństwo?

Zauważyliście, że ostatnio na samochodach osadza się wiele pyłków? Przypominają one te z kwiatów i drzew, ale są o wiele groźniejsze. Zapewne irytują Was one tak samo, jednakże czy kiedykolwiek przypatrzyliście się im bliżej?
Pyłki te nie mają nic wspólnego z pyłkami drzew. Jest to radioaktywny pył nad Europą, który jest niezwykle niebezpieczny dla zdrowia. Czy to oznacza, że znów będziemy musieli zacząć chodzić w maseczkach?
Skąd pochodzi radioaktywny pył nad Europą?
Lato to okres pylenia roślin. Nie zaskakuje fakt, że na samochodach ciągle pojawiają się różnorodne pyłki, które są utrapieniem dla kierowców i alergików. Tym razem sprawa jest jednakże o wiele bardziej poważna, gdyż to, co widzimy na samochodzie to nie pyłki roślin.
Jak to możliwe, radioaktywny pył nad Europą w ogóle się pojawił? W okolicy nie doszło do żadnego skażenia środowiska, a nawet konflikt za naszą wschodnią granicą nie ma nic wspólnego z bronią radioaktywną.
Jak więc doszło do tego, że radioaktywny pył nad Europą w ogóle się zalazł? Odpowiedź jest już znana. Pochodzi on najprawdopodobniej z Sahary i przenoszony jest przez wiatr. Jest on niezwykle niebezpieczny dla naszego zdrowia.

Czym jest radioaktywny pył nad Europą?
Radioaktywny pył nad Europą wedle naukowców poza piachem zawiera promieniotwórcze pierwiastki takie jak izotop cezu-137. W pyle mogą być także zawarte nieznaczne ilości berylu i ołowiu, które mają związek z radioaktywnymi opadami.
Wiadomo już, że radioaktywny pył nad Europą dotarł także do Polski. Z tego, co ustalono, radioaktywny pył nad Europą pochodzi z testów jądrowych, które Francuzi przeprowadzali w latach 1960-1966 na algierskiej części Sahary.
Przeprowadzono wówczas 17 kontrolowanych wybuchów nuklearnych, które skaziły okoliczne tereny, a skutek tego odczuwa po niemalże 60 latach całą Europa.
Radioaktywny pył nad Europą – najnowsze doniesienia
Radioaktywny pył nad Europą wykazuje także konotację z wybuchem w elektrowni atomowej w Czarnobylu oraz w Fukushimie. Naukowcy wciąż badają stężenie szkodliwych substancji w radioaktywny pył nad Europą.
Jeśli uznają oni, że stężenie to zagraża zdrowiu i życiu ludzi, wówczas mogą oni podjąć decyzję o wyłączeniu z użytku najbardziej zanieczyszczonych stref. Czy do tego dojdzie? Dowiemy się tego już niebawem.














