Wygląda jak designerski stolik za ponad 200 zł. W Action znalazłam podobny za niecałe 40 zł
Od kilku miesięcy szukałam niewielkiego stolika bocznego do salonu. Zależało mi na czymś praktycznym, co mogłabym ustawić obok kanapy i mieć pod ręką kubek herbaty, książkę lub pilota od telewizora. Nie chciałam jednak wydawać na taki dodatek fortuny. Podczas przeglądania oferty Jysk wpadł mi w oko model, który idealnie pasował do mojej wizji, jednak jego cena skutecznie ostudziła mój entuzjazm.
Chciałam się już poddać i zrezygnować z zakupu, ale podczas jednej z wizyt w Action natrafiłam na bardzo podobny stolik. Ma okrągły blat, ciekawą podstawę i jest wykonany z drewna. Największe zaskoczenie przyszło jednak wtedy, gdy sprawdziłam cenę. Zamiast 249 zł zapłaciłam za niego zaledwie 39,95 zł. Różnica jest naprawdę spora!
Stolik boczny z Jysk za 249 zł przyciągnął moją uwagę. Spodobała mi się jego podstawa
Podczas poszukiwań zwróciłam uwagę na model Lyngs z Jysk. Od razu spodobał mi się jego nietypowy wygląd. Ma okrągły blat i szerokie elementy podstawy ustawione krzyżowo. Nie znajdziemy tu klasycznych, cienkich nóżek, które często pojawiają się w tego typu meblach. Zamiast nich, zaokrąglone zakończenia dodają mu charakteru i sprawiają, że wygląda dość designersko.
Urzekł mnie również kolor ciepłego dębu. Stolik ma 40 cm średnicy i 50 cm wysokości, więc bez problemu można ustawić go obok kanapy czy fotela. Zmieści się na nim kubek, książka i niewielka dekoracja. Maksymalne obciążenie blatu wynosi 8 kg.
Jest jednak coś, co skutecznie powstrzymało mnie przed zakupem. Stolik nie jest wykonany z drewna, a kosztuje aż 249 zł. Uznałam, że jak na tak niewielki mebel to całkiem sporo, dlatego postanowiłam się jeszcze rozejrzeć. Nie pożałowałam.

W Action znalazłam drewniany stolik za 39,95 zł. Wygląda podobnie do modelu z Jysk
Nie spodziewałam się, że podobny mebel znajdę podczas zwykłych zakupów w Action. Gdy tylko go zobaczyłam, od razu przypomniał mi się stolik z Jysk. Oba modele mają okrągły blat i szeroką podstawę zamiast czterech klasycznych nóżek, różnią się jednak detalami. Wersja z Action ma prostsze zakończenia elementów podstawy, przez co prezentuje się bardziej minimalistycznie.
Sprawdziłam również wymiary. Stolik z Action ma 37,5 cm średnicy i 39 cm wysokości, jest więc nieco niższy i węższy od modelu, który wcześniej oglądałam w Jysku. Jego maksymalne obciążenie wynosi 10 kg, czyli nawet więcej niż w przypadku droższego odpowiednika.
Najbardziej zaskoczyła mnie jednak cena. Za drewniany stolik z Action trzeba zapłacić tylko 39,95 zł. Dla porównania model z Jysk kosztuje 249 zł. Różnica przekracza 200 zł, dlatego nie zastanawiałam się długo i zdecydowałam się na zakup.

Jasny drewniany stolik pasuje do mojego salonu. Tak łączę go z innymi dodatkami
W moim salonie najlepiej sprawdzają się spokojne kolory i naturalne materiały. Mam jasną kanapę, neutralne dodatki i nie przepadam za nadmiarem dekoracji. Właśnie dlatego stolik w naturalnym odcieniu drewna od razu przypadł mi do gustu. Nie przytłacza wnętrza, a jednocześnie sprawia, że całość wygląda przytulniej.
Jasne drewno świetnie komponuje się z beżami, kremami i złamaną bielą. Lubię zestawiać je również z oliwkową zielenią oraz przygaszonymi brązami. Na takim stoliku można postawić ceramiczny wazon, niewielką lampkę albo po prostu zostawić miejsce na filiżankę kawy.
Cieszę się, że nie zdecydowałam się od razu na droższy model z Jysk. W Action znalazłam mebel o podobnej formie, który dodatkowo wykonano z drewna. A zaoszczędzone ponad 200 zł mogę przeznaczyć na kolejne dodatki do mieszkania.