Alicja Węgorzewska ma salon jak nikt inny. Warunki przyprawiają o zawrót głowy
Alicja Węgorzewska to jedna z trenerek słynnego programu “Voice of Poland senior”. Od ponad 27 lat mieszka na Warszawskim Ursynowie. Dzięki programowi „Pytanie na śniadanie” mogliśmy zobaczyć, jak mieszka śpiewaczka operowa, w której domu można znaleźć nie tylko figurki aniołów, ale również przepiękne weneckie maski.
Tak mieszka Alicja Węgorzewska
Przedpokój, który można było podziwiać na łamach programu telewizyjnego „Pytanie na śniadanie”, został pomalowany na jasną tonację kolorystyczną. Kremowo-różowe kafelki idealnie komponują się z ciemnymi brązowymi poręczami od schodów pokrytych najpewniej mięciutkim szarawym dywanikiem. Podobnie jest z obramowaniem luster zamontowanych na drzwiach szafy wnękowej. Białe drzwi, brązowe krzesło, a przede wszystkim piękne weneckie maski wpasowują się idealnie w całokształt wyposażenia wnętrza.

Salon, jak sama artystka operowa przyznaje, jest “sercem domu”. Sporych rozmiarów żółta kanapa przyciąga wzrok. Uwagę przykuwa szmaciana zabawka czarnego kota z czerwonymi serduszkami. Każda rzecz, jaką można było zobaczyć w salonie, nie jest przypadkowa. Aniołki, krasnoludki, a także figurki dziadka do orzechów są praktycznie w całym pomieszczeniu. Dzięki swoim przeróżnym kształtom tworzą domową atmosferę. Nie sposób nie zauważyć ozdobnej lampy, wokół której misternie owijają się pnącza, tworzące z kloszem nietuzinkowe arcydzieło.
Możemy również dojrzeć położone na podłodze dywany, które dodają ciepła wnętrza salonu. Elektryczne pianino ma swój własny kącik razem z telewizorem zawieszonym na ścianie.

Kuchnia to klasyczna elegancja
W kuchni klasycznie dominuje ciemny brąz w połączeniu z szarością i czernią urządzeń AGD. Jak jeszcze możemy zauważyć, niektóre elementy lśnią srebrnym kolorem. Chodzi tutaj o umywalkę ze specjalną półeczką, na której ustawiona została miska. Oświetlenie zamontowane pod szafkami rozświetla pomieszczenie. Jak wcześniej Alicja wspominała, lubi dużo świata. Nic zatem dziwnego, że i tutaj jest go bardzo sporo.
Różowo-kremowe kafelki wyróżniają się na tle ciemnej kuchni, ale trzeba przyznać, że pasują idealnie. Zwłaszcza w połączeniu z częściowo pomalowaną na łososiowy odcień ścianą, której dolna część została wyłożona ciemnym odcieniem. W pomieszczeniu wszystko ma swoje miejsce dzięki wieszaczkom, dodatkowym półkom czy koszyczkom, jakie da się dojrzeć dookoła. Nie da się również pominąć magnesów na lodówce.
Stół, jaki znajduje się na lewo od wejścia, ozdobiony został brązowo-kremowym obrusem, który w porównaniu do tego w jadalni jest naprawdę malutki. Wzrok na pewno przykuje pokaźny zbiór porcelany ustawiony w witrynce nieopodal stołu. To właśnie tutaj, podczas pandemii, Alicja miała swoje centrum dowodzenia.
Dom moim azylem
Węgorzewska, podczas udzielania wywiadu i odwiedzin w jej domu wyraźnie podkreśliła, że jej dom to taki azyl. Azyl, w którym może odpocząć. Jest na uboczu, więc może cieszyć się ciszą i spokojem.
Dodamy na koniec, że Alicja lubi obdarowywać swoich bliskich i nie tylko aniołkami. Redaktor odwiedzający śpiewaczkę również otrzymał swojego skrzydlatego opiekuna.