Rozsypałam w ogrodzie. Pozbyłam się mszyc bez żadnego oprysku

Mszyce to odwieczny wróg każdego ogrodnika. Każdy z nas przynajmniej raz walczył z zarazą na swojej działce. Na mszyce jest wiele specyfików. Sklepowe półki uginają się od chemicznych preparatów. Z domowych produktów możemy przygotować opryski.
Walka z mszycami jest jednak żmudna i nierówna. Odkąd rozsypałam to jednak w ogrodzie, nie mam już żadnego insekta. Najważniejsze jest również to, że nie wracają. Wszystko przez to, że pozbyłam się ich najbardziej tradycyjnym i skutecznym sposobem.
Pozbyłam się mszyc raz na zawsze
Mszyce to zmora każdego ogrodnika. Pojawiają się latem i żerują aż do później jesieni. Insekty rozmnażają się błyskawicznie, rozprzestrzeniając się na niemal każdej roślinie, jaka rośnie na naszej działce.
Wiele osób stosuje na mszyce chemiczne środki. Inni korzystają z domowych sposobów, jak opryski z gnojówki pokrzywy, octu, czy płynu do mycia naczyń. Walka z mszycami jest o tyle nierówna, że opryski nie są trwałe i szybko przestają działać.
Znalazłam jednak rewelacyjny sposób. Przestałam walczyć z mszycami i przestałam stosować opryski na swoje rośliny, a nie mam w ogrodzie ani jednego insekta. Rozsypałam w ogrodzie między innymi liście, a problem z mszycami rozwiązał się sam.

Nie ma lepszego sposóbu na mszyce w ogrodzie
Naturalnym wrogiem mszyc są biedronki. W Polsce najczęściej spotykane są dwukropki i siedmiokropki, które występują aż do późnej jesieni. Te niewielkie, ładne owady dosłownie pożerają insekty z prędkością światła. Wystarczy, że zamieszkają w twoim ogrodzie, a nie będziesz musiał bać się kolejnej plagi w przyszłym sezonie.
Warto wspomnieć również, że larwy biedronek wyglądają nieco inaczej, więc łatwo pomylić je ze szkodnikami. Larwy są czarnego koloru, są długie i mają trzy pary odnóży. Z kolei jaja biedronek są koloru żółtego i są owalne.
Co zrobić, żeby biedronki zadomowiły się w ogrodzie?
Na początku zrezygnowałam z oprysków w ogrodzie, biedronki ich unikają. Kolejnym krokiem było stworzenie dla nich odpowiednich warunków do mieszkania. Owady potrzebują spokojnych, osłoniętych od wiatru miejsc.
W tym celu rozsypałam w ogrodzie liście, które opadły. Rozrzuciłam także szyszki. Biedronki uwielbiają biały i żółty kolor, więc szyszki obwiązałam dodatkowo niewielkimi tasiemkami w tym kolorze.
Liście i szyszki rozrzuciłam przy roślinach, które zostały zaatakowane przez mszyce, na efekty nie musiałam długo czekać. Biedronki szybko zadomowiły się w moim ogrodzie. Kwiaty i inne rośliny są wreszcie wolne od insektów, a ja nie stosuję już chemii, żeby z nimi walczyć.

- Wszyscy rozpoznają Bohuna, ale nikt nie zdobędzie 10/10 QUIZ
- Najważniejszy zabieg dla wrzosów. Nie zrobisz tego teraz, nie przetrwają zimy
- Moja babcia zimowała pelargonie w ten sposób. Wiosną kwiaty były nie do poznania













