Zużywa tyle, co 65 lodówek. To największy pożeracz prądu w domu
Rachunki za prąd zależą nie tylko od liczby używanych urządzeń, ale również od ich mocy i czasu pracy. Okazuje się, że jeden z popularnych sprzętów kuchennych potrafi w krótkim czasie pobierać tyle mocy, co aż 65 lodówek. Nie oznacza to jednak, że jest najdroższy w codziennym użytkowaniu. Sprawdzamy, które urządzenia AGD najmocniej obciążają domowy budżet i gdzie można szukać oszczędności.
W wielu gospodarstwach domowych sprzęty kuchenne działają niemal każdego dnia. Ich zużycie energii łatwo przeoczyć. Czajnik, lodówka, pralka czy piekarnik mają jednak zupełnie inne zapotrzebowanie na prąd. Różnica między chwilową mocą urządzenia, a ilością energii zużytej w ciągu całego miesiąca lub roku ma przy tym ogromne znaczenie dla rachunków.
Te sprzęty AGD regularnie podnoszą rachunki za prąd. Tyle kosztuje ich użytkowanie
Nie tylko duże urządzenia odpowiadają za wysokość rachunków. Znaczenie ma również to, jak często korzystamy ze sprzętów i ile energii pobierają podczas ich pracy. Jak wyliczył Przemysław Terlecki w Interii Biznes, nawet popularny czajnik elektryczny może generować widzialne koszty w skali roku. Przy założonym dziennym zużyciu na poziomie 0,6 kWh jego użytkowanie kosztuje ok. 62 groszy dziennie, czyli 228 zł rocznie. Inaczej wygląda sytuacja w przypadku lodówki, która pracuje przez cały czas. Przy średnim poborze 0,75 kWh dziennie jej roczny koszt oszacowano na około 285 zł.
W domowym budżecie trzeba uwzględnić także pralkę. Jeden cykl prania, zależnie od mocy urządzenia czy wybranego programu, może zużywać od 0,6 do 1 kWh. W przedstawionym zestawieniu oznacza to wydatek od 62 groszy do około złotówki za jedno pranie. Przy codziennym korzystaniu z urządzenia roczny koszt może wynieść od 226 do 380 zł. Warto pamiętać, że są to szacunki, a rzeczywiste zużycie zależy między innymi od różnych czynników. Podane kwoty nie są stałym kosztem dla każdego gospodarstwa domowego.

Piekarnik pobiera moc jak aż 65 lodówek. Skąd tak duża różnica?
Szczególną można zwrócić uwagę na piekarnik elektryczny. Urządzenie o mocy 2500 W podczas nagrzewania może pobierać nawet 2,5 kW mocy. To właśnie ten parametr odpowiada za porównanie z około 65 lodówkami działającymi jednocześnie. Nie oznacza to jednak, że piekarnik przez cały czas zużywa aż tyle energii. Chodzi o chwilowy pobór mocy, który jest szczególnie wysoki podczas nagrzewania urządzenia. W przypadku lodówki porównanie odnosi się do znacznie mniejszego zapotrzebowania na moc podczas jej zwykłej, codziennej pracy.
Znaczenie ma również czas korzystania z piekarnika. Według wyliczeń przytoczonych przez Interię Biznes sprzęt o mocy 2500 W, używany codziennie przez 30 minut, może zużyć około 456 kWh energii w ciągu roku. Przy przyjętej w kalkulacji cenie oznacza to wydatek rzędu 475 zł rocznie. W praktyce wynik może być inny, ponieważ piekarnik nie zawsze pracuje z maksymalną mocą przez cały cykl. Po osiągnięciu odpowiedniej temperatury grzałki włączają się okresowo, aby utrzymać ciepło. Ostateczny koszt zależy więc od wybranego programu, temperatury pieczenia, czasu pracy czy innych konkretnych działań. Warto mieć to na uwadze, porównując deklarowaną moc sprzętu z faktycznym zużyciem energii.
Płyta indukcyjna również domowy budżet. Roczny koszt może zaskoczyć
W zestawieniu wysokie miejsce zajmuje także płyta indukcyjna. Jej zużycie zależy przede wszystkim od wykorzystywanej mocy, liczby aktywnych pól oraz czasu gotowania posiłków. W kalkulacji przedstawionej przez Interię Biznes przyjęto pobór na poziomie 1200 W, czyli 1,2 kW, przez godzinę dziennie. Przy takich założeniach koszt jednej godziny pracy wynosi około 1,25 zł. W skali roku daje to około 455 zł. Nie można jednak traktować tych kwot jako uniwersalnego cennika dla wszystkich użytkowników. Ostateczny rachunek zależy od wielu czynników na raz. Urząd Regulacji Energetyki poinformował, że od 1 stycznia 2026 roku średnia cena energii elektrycznej w zatwierdzonych taryfach dla gospodarstw domowych wynosi 495,16 zł za MWh. Jest to cena samej energii, a nie całkowity koszt widoczny na rachunku. Do tego dochodzą opłaty związane z dystrybucją.
Dlatego warto zwracać uwagę nie tylko na moc urządzeń podawaną przez producentów, ale przede wszystkim na ich rzeczywiste zużycie. Mogą one znacząco wpływać na domowe wydatki, szczególnie gdy korzystamy z nich regularnie. Sama moc urządzenia nie przesądza jednak o tym, ile ostatecznie zapłacimy za prąd.
