Domowy oprysk róż. Mszyce nie mają żadnych szans

Róże to bez wątpienie jedne z najpopularniejszych kwiatów w polskich ogrodach. Pięknie wyglądają i są nieskomplikowane w uprawie, chociaż sporym wyzwaniem może się okazać walka z głównym szkodnikiem róż - mszycą.
Mszyce wprost kochają sok z pędów róż, licznie je obsiadając i doprowadzając do więdnięcia, a w rezultacie obumarcia roślin. Aby je zwalczyć, wystarczy wykorzystać zwykłe, szare mydło.
Jak walczyć z mszycami?
Mszyce to prawdziwa plaga w ogrodach i utrapienie dla ogrodników, którzy szukają skutecznych sposobów walki z tymi szkodnikami. Jeśli nie chcemy uciekać się do stosowania chemicznych środków, warto wypróbować proste, domowe metody.
Na mszyce doskonale działają naturalne nawozy, takie jak gnojówka z pokrzywy lub żywokostu. To dobry sposób, by upiec dwie pieczenie na jednym ogniu - pobudzić roślinę do wzrostu i przegonić mszyce.
Te uciążliwe szkodniki nie przepadają także za czosnkiem i cebulą - sąsiedztwo tych warzyw lub napar z nich przyrządzony pomogą rozprawić się z mszycami.

Szare mydło na mszyce
Doskonałym i sprawdzonym od lat sposobem na mszyce jest szare mydło, które od dawna stanowi chętnie wykorzystywany środek nie tylko w kosmetologii, ale także do pielęgnacji ogrodów. Jak działa mydło potasowe na mszyce?
Sekret cudownego działania szarego mydła tkwi w zawartym w nim kwasie kapronowym. Jego skuteczność na mszyce jest niebywała - jest w stanie wybić aż do 90% tych szkodników i to nawet wtedy, gdy zostanie rozcieńczony.
Istotne znaczenie w walce ze szkodnikami ma też konsystencja szarego mydła, które oblepia owady, uniemożliwiając dopływ powietrza do ciała. W ten sposób zwalczymy nie tylko mszyce, ale też inne insekty, takie jak przędziorki czy wełnowce.
Przepis na oprysk z szarego mydła
Wystarczy tylko trochę mydła rozpuszczonego w wodzie, by poradzić sobie z uciążliwymi szkodnikami oblegającymi krzewy róż. Jakie proporcje zastosować? Najprościej całą kostkę o masie ok. 200 g rozrobić w 10 l wody. Proporcjonalnie na litr wody stosujemy ok. 20-gamowy kawałek mydła.
Woda powinna być ciepła, a mydło możemy drobno posiekać lub zetrzeć na tarce, by rozpuściło się szybciej. Gotowy roztwór przelewamy do butelki z atomizerem i spryskujemy krzewy. Zacznijmy od jednego lub dwóch krzaczków, by sprawdzić, jak róże przyjmą taki oprysk.
Oprysków z mydła potasowego nie stosujemy w przypadku róż, które dopiero co posadziliśmy oraz takich, które właśnie kwitną.

Zobacz także:
- Przeprowadziłam metamorfozę swojej rabaty kwiatowej. Oto mój sekret
- Ogrodnicy je uwielbiają. Te kwiaty kwitną przez całe lato
- KONKURS! Wygraj książkę o zakładaniu i pielęgnacji ogrodu na balkonie













