Nasze babcie ją uwielbiały. Ma prozdrowotne właściwości

Tę roślinę szczególnie kochały i doceniały nasze babcie. Nie mogło jej zabraknąć na parapecie w salonie, czy w kuchni. Ma charakterystyczne liście i intensywnie pachnie, kiedy się ją dotknie.
Pelargonia pachnąca często nazywana jest anginką. Nasze babcie miały konkretny powód, żeby trzymać tę roślinę w domu. Ma niezwykłe właściwości.
Skąd pochodzi anginka?
Pelargonia pachnąca przywędrowała do nas z Afryki. Znana jest aż pod trzema nazwami. W Polsce przyjęła się jako anginka, ale czasem nazywana jest też geranium. W naturze występuje głównie na wschodzie i południu Afryki.
Anginka ma charakterystyczne liście, które pokrywają włoski. Bardzo intensywnie pachnie. Jej aromat przywodzi na myśl cytrusy. W warunkach domowych nie zawsze kwitnie, ale zdarzają się okazy, które wypuszczą kwiaty.
Kwiaty pelargonii pachnącej są drobne i mogą mieć różne odcienie. Nasze babcie szczególnie ceniły tę roślinę za jej niezwykłe właściwości. Na jakie dolegliwości możemy stosować geranium?

Właściwości lecznicze anginki
Pelargonia pachnąca zawiera sporo olejków eterycznych, które zbawiennie działają na niektóre dolegliwości. Roślina ma właściwości przeciwwirusowe, przeciwzapalne, łagodzące ból, a także antybakteryjne.
Geranium nazywane jest anginką, ponieważ naturalne właściwości rośliny świetnie sprawdzają się w czasie walki właśnie z anginą. Aromat pelargonii pachnącej może też łagodzić stres. Należy jednak pamiętać, że geranium nie jest bezpieczne dla zwierzaków domowych. Może wywołać u kota utratę apetytu i podrażnienia skóry. Dla człowieka natomiast ma ona szereg pozytywnych właściwości. Jak dbać o roślinę?
Idealna roślina dla początkujących
Anginka nie ma dużych wymagań. Sprawdzi się idealnie dla osób, które dopiero zbierają swoją roślinną kolekcję w domu. Doniczkę z pelargonią pachnącą najlepiej postawić w zacienionym miejscu.
Geranium najlepiej rośnie w temperaturze od 16 stopni Celsjusza do 23 stopni Celsjusza. To oznacza, że roślina poradzi sobie w polskich domach również zimą. Koniecznie zainwestuj w anginkę, jeśli jeszcze nie masz jej w domu.

Zobacz także:
- Uprawiam warzywa nawet zimą. Mój patent po 5 dniach zwala z nóg
- Kiedy posadzić floksy? Pilnuj terminu, inaczej zmarnieją
- Nie możesz doczekać się wiosny? Postaw na parapecie tę roślinę













